2025-09-24 | Aktualności; Po godzinach
XXXII Ogólnopolska Letnia Spartakiada Prawników...
...za nami. To był fantastyczny, długi, sportowy weekend!
Każdy prawdziwy miłośnik kina, komiksu i starożytności kojarzy film „300” Zacka Snydera. Jest w nim scena, gdy oddział Spartan prowadzony przez Leonidasa przeciwko Persom, spotyka sojuszników z innych greckich państw-miast. Dowódca Greków patrzy z rozczarowaniem na garstkę Spartan. „Mało was” – mówi. Leonidas podchodzi do pierwszego z brzegu greckiego żołnierza i pyta: „Jaki jest twój zawód?” – „Jestem garncarzem” – ten odpowiada. „A twój?” – pyta kolejnego. „Rzeźbiarzem” – pada odpowiedź. „A twój?” – król Sparty ponawia pytanie, wskazując kolejnego Greka. „Jestem kowalem, panie”. „Spartanie! Jaki jest wasz zawód?!” – krzyczy donośnie Leonidas. „Huuaaa! Huuaaa! Huuaaa!” – odpowiadają Spartanie… „Widzisz, stary przyjacielu, przyprowadziłem więcej wojowników niż ty” – uśmiecha się król Sparty…
Podobnie wyglądałaby ta scena, gdyby w ostatni weekend zrobić sondę uliczną w Szczyrku. Setki turystów kręcących się po kurorcie, symulujących aktywność fizyczną, stojący w korkach, lodziarniach i przy dymiących grillach, wcinających oscypki z żurawinowym kisielem kontra 300 Spartakiadowiczów, którzy stawili się na wezwanie w COS (nie mylić ze znaną grecką wyspą pisaną przez „K”), czyli Centralnym Ośrodku Sportu w Szczyrku – Centrum Przygotowań Olimpijskich – kultowym obiekcie dla polskiego sportu i ważnym miejscem dla długiej historii Letnich Spartakiad Prawników. To właśnie COS w Szczyrku przez ostatni weekend stał się emocjonującą areną dla zmagań sportowców walczących o laury na XXXII Letniej Ogólnopolskiej Spartakiadzie Prawników.
Ponad trzystu uczestników, kolejna setka gości reprezentujących samorządy zawodowe i wymiar sprawiedliwości z całej Polski, widzowie i zwykli turyści, to pocztówka z tegorocznej edycji, reaktywującej po smutnej, rocznej przerwie, jedną z najpiękniejszych integracyjnych tradycji środowiska prawniczego. Może nie pobiliśmy rekordu frekwencji. Nawet się do niego nie zbliżyliśmy. Ale zaangażowaniem, entuzjazmem, wynikami, radością z bycia tu i teraz pokazaliśmy całej sceptycznej Polsce, że idea Spartakiady Prawników nie zniknęła w cieniu pandemii, ale jest silna, żywa i gotowa na kolejne otwarcie.
Zapytacie jak było? Intensywnie, kolorowo, słonecznie i tanecznie! Uśmiechy nie znikały z twarzy uczestników, tak jak błękit nieba nie znikał nad szczytami Beskidów. W połowie września cieszyliśmy się latem za jakim płakali lipcowi turyści, ubrani w polary i peleryny, podczas gdy my używaliśmy filtrów i otrzepywaliśmy się z piasku siatkówki plażowej i z pyłu z mączki kortów na BKT Advantage. Chłodziliśmy się w toni basenu olimpijskiego i cieniu strefy LIDLA, która gromadziła wieczorami zawodników. Po zmaganiach rozciągaliśmy się na zajęciach z jogi i pilatesu, a przed Galą Sportu ćwiczyliśmy taniec nowoczesny. Byliśmy razem i ze sobą, byliśmy Spartakiadą i Spartakiada była nami. A w ostatni wieczór, gdy zostały rozdane ostatnie medale, gdy znów zagrały gitary, gdy już opadły emocje i z rywalizacji została tylko przyjaźń, wszyscy wiedzieli, że to tylko kolejny etap pięknej przygody. Do zobaczenia za rok, Spartanie, dlaczegóżby nie w Gdańsku? Huuaaa!
Podziękowania dla naszego samorządu radcowskiego, którego wsparcie zarówno na poziomie krajowym jak i okręgowym było nieocenione. Podziękowania dla partnerskich samorządów zawodowych i wymiaru sprawiedliwości. Podziękowania dla partnerów i sponsorów biznesowych. Największe jednak podziękowania dla uczestników za obecność i ich niezachwianą wiarę, że w temacie Spartakiady nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa.
